Co zrobić, gdy kilku komorników ściga firmę z Warszawy?

06.07.2026 Autor: Redakcja Wszystkie artykuły
Co zrobić, gdy kilku komorników ściga firmę z Warszawy?

Gdy kilku komorników ściga firmę z Warszawy, pierwszą reakcją nie powinno być ogólne pismo, że firma "wchodzi w restrukturyzację". Najpierw trzeba zbudować mapę egzekucji: kto prowadzi sprawę, na rzecz którego wierzyciela, z jakiego tytułu, na jaką kwotę i co dokładnie zostało zajęte. Dopiero na tej podstawie można ocenić, czy wystarczy uporządkować zbieg zajęć i rozmowy z wierzycielami, czy potrzebna jest restrukturyzacja firmy w Warszawie, obwieszczenie w KRZ albo inny tryb postępowania.

Kilku komorników nie oznacza automatycznie, że firma ma jedną prostą ścieżkę obrony. Czasem problemem jest techniczny zbieg egzekucji z tego samego rachunku lub tej samej należności. Czasem prawdziwym problemem jest to, że wielu wierzycieli jednocześnie blokuje rachunek, należności od kontrahentów, sprzęt, środki z zamówień i płatności potrzebne do dalszej działalności. Wtedy sama odpowiedź na pytanie, który komornik ma pierwszeństwo, jest za wąska; trzeba sprawdzić, czy firma ma jeszcze realną kontrolę nad płynnością.

Poniższe uwagi odnoszą się do stanu prawnego na 6 lipca 2026 r., w szczególności do Prawa restrukturyzacyjnego według tekstu jednolitego Dz.U. 2026 poz. 533. Skrót PZU oznacza postępowanie o zatwierdzenie układu. Artykuł nie zastępuje analizy konkretnych pism komorniczych, tytułów wykonawczych, sald, zabezpieczeń, wpisów w KRZ ani trybu postępowania. Ma pomóc ustalić kolejność działań, zanim firma zacznie obiecywać bankowi, kontrahentom lub wierzycielom skutki, których jeszcze nie sprawdziła.

Najkrótsza odpowiedź: najpierw mapa egzekucji, potem tryb

Jeżeli firma ma kilka egzekucji naraz, trzeba zatrzymać chaos informacyjny. Zarząd, księgowość, osoba od płatności i doradca nie powinni pracować na kilku wersjach tej samej sytuacji. Potrzebna jest jedna tabela, która łączy dane prawne, finansowe i operacyjne. Bez niej hasło "Restrukturyzacja firmy Warszawa" nie pomoże bankowi, kontrahentowi ani komornikowi ustalić, co ma się wydarzyć z konkretną sprawą.

Najpierw trzeba wiedzieć, czy egzekucja dotyczy długu historycznego, który może być analizowany jako wierzytelność układowa, czy zobowiązania bieżącego, zabezpieczonego, spornego albo publicznoprawnego. Trzeba też ustalić, czy środki są tylko zablokowane, czy zostały już przekazane wierzycielowi. To zmienia praktyczny skutek każdej dalszej decyzji.

Jeżeli firma zaczyna od wyboru trybu, zanim ma dane o egzekucjach, może wybrać narzędzie niedopasowane do problemu. PZU z obwieszczeniem może być użyteczne przy pilnej presji egzekucyjnej, ale tylko wtedy, gdy firma ma gotowe dane do spisu wierzytelności, realne propozycje układowe i cash flow pozwalający działać po obwieszczeniu. Sanacja może dawać szerszą ochronę, ale jest bardziej ingerencyjna i nie powinna być wybierana tylko dlatego, że komorników jest kilku.

Praktyczny wniosek: nie pytaj najpierw, jak zatrzymać "wszystkich komorników". Zapytaj, które sprawy egzekucyjne dotyczą jakich wierzytelności, co zajęto, na jakim etapie są środki i czy firma po ewentualnej ochronie będzie miała z czego prowadzić działalność.

Krok 1: zbierz dane o każdej egzekucji

Przy kilku komornikach nie wystarczy powiedzieć, że "konto jest zajęte". Firma powinna zebrać wszystkie pisma egzekucyjne, zawiadomienia banku, informacje od kontrahentów, korespondencję z wierzycielami i dokumenty sądowe, które poprzedzały egzekucję. Dopiero wtedy widać, czy firma ma kilka egzekucji jednego rodzaju, czy kilka różnych źródeł ryzyka.

Najlepiej zacząć od roboczej tabeli. Nie musi być perfekcyjna, ale musi odróżniać fakty od założeń.

Dane do wpisania Co ustalić Dlaczego to decyduje
Komornik albo organ nazwa, adres, sygnatura, osoba kontaktowa bez tego firma nie wie, do kogo kierować dokumenty i informacje
Wierzyciel kto prowadzi egzekucję i na jakiej podstawie kilku komorników może działać na rzecz różnych wierzycieli i różnych długów
Tytuł wykonawczy wyrok, nakaz, ugoda, decyzja, inny dokument trzeba wiedzieć, czy problem poprzedzał pozew, nakaz albo decyzja organu
Kwoty kapitał, odsetki, koszty sądowe, koszty egzekucyjne, wpłaty propozycje układowe nie mogą opierać się na starym saldzie z faktury
Data zajęcia kiedy zajęto rachunek, należność, ruchomość albo inny składnik data wpływa na kolejność reakcji i status środków
Zajęty składnik rachunek, należność od klienta, sprzęt, nieruchomość, udział, wierzytelność inne skutki ma zajęcie konta, a inne zajęcie pieniędzy od kluczowego kontrahenta
Status środków zablokowane, przekazane, częściowo rozliczone, nieustalone nie wolno obiecywać zwrotu pieniędzy, jeśli nie wiadomo, gdzie są środki
Status długu układowy, bieżący, sporny, zabezpieczony, publicznoprawny, poza układem od tego zależy, czy ochrona restrukturyzacyjna w ogóle może pomóc

Do tej samej tabeli warto dopisać wpływ zajęcia na działalność. Zajęcie małej kwoty może być mniej groźne niż zajęcie należności od klienta, z której miały być zapłacone wynagrodzenia, ZUS, VAT, czynsz, leasing albo dostawa potrzebna do wykonania zamówienia.

Minimalna kolejność pracy:

  1. Zbierz wszystkie pisma komornicze, bankowe, sądowe i od organów administracyjnych.
  2. Przy każdej sprawie wpisz komornika albo organ, sygnaturę, wierzyciela i podstawę długu.
  3. Oddziel kwotę główną od odsetek, kosztów sądowych i kosztów egzekucyjnych.
  4. Sprawdź, co zajęto: rachunek, należność, ruchomość, nieruchomość, udział, sprzęt, środki z leasingu albo inne prawo.
  5. Ustal, czy środki są zablokowane, czy przekazane wierzycielowi.
  6. Oznacz, czy dług jest historyczny, bieżący, sporny, zabezpieczony albo publicznoprawny.
  7. Policz wpływ zajęcia na płatności najbliższych dni.
  8. Dopiero potem oceniaj, czy potrzebne jest pismo do komornika, rozmowa z wierzycielem, obwieszczenie w KRZ albo inny tryb.

Czerwona flaga: firma wie, że ma kilku komorników, ale nie zna wszystkich sygnatur, wierzycieli, kwot i dat zajęć. W takiej sytuacji każde ogólne pismo może być nietrafione, bo nie odpowiada na konkretną sprawę egzekucyjną.

Krok 2: sprawdź, czy to zbieg egzekucji czy kryzys całej firmy

Zbieg egzekucji i restrukturyzacja to nie to samo. Zbieg może oznaczać, że kilka organów chce prowadzić egzekucję z tej samej rzeczy albo tego samego prawa majątkowego. W praktyce firma widzi to jako kilka zajęć rachunku, kilka pism do tego samego kontrahenta albo kilka prób potrącenia z tego samego źródła. Taki problem trzeba uporządkować proceduralnie, ale samo uporządkowanie zbiegu nie zmniejsza zadłużenia i nie tworzy gotówki.

Kryzys restrukturyzacyjny jest szerszy. Powstaje wtedy, gdy kilku wierzycieli blokuje różne źródła płynności, a firma nie jest w stanie regulować bieżących kosztów. W warszawskiej firmie mogą to być równolegle: zajęty rachunek główny, zajęta należność od dużego klienta, wypowiedziany leasing, zaległy czynsz za lokal, presja ZUS lub urzędu skarbowego oraz dostawcy wymagający przedpłaty.

Sytuacja Co to zwykle oznacza Decyzja dla firmy
Kilka zajęć tego samego rachunku możliwy problem kolejności i zbiegu egzekucji ustalić właściwy organ i status środków, ale równolegle policzyć płynność
Kilka zajęć różnych składników wielu wierzycieli działa niezależnie zbudować mapę wierzycieli i sprawdzić, czy potrzebny jest układ
Egzekucja sądowa i administracyjna komornik sądowy i organ publiczny mogą działać równolegle nie mylić komornika z organem egzekucyjnym; każdą sprawę opisać osobno
Zajęcie należności od kontrahenta wpływy z faktur mogą nie trafić do firmy sprawdzić, czy firma ma środki na pensje, podatki, czynsz i dostawy
Licytacja albo zajęcie sprzętu zagrożony może być majątek potrzebny do przychodu ocenić pilnie, czy sam zbieg wystarczy, czy potrzebny jest tryb ochronny

Najgorszy błąd polega na uznaniu, że jeżeli kilka egzekucji spotkało się na jednym rachunku, to problem jest wyłącznie techniczny. Rachunek może być miejscem zbiegu, ale powodem kryzysu jest często to, że firma nie ma już przestrzeni do spokojnych negocjacji z każdym wierzycielem osobno.

Praktyczny wniosek: ustalenie, który organ ma prowadzić egzekucję, może uporządkować potrącenia. Nie zastępuje jednak układu z wierzycielami, jeżeli problemem jest utrata płynności, wiele wymagalnych długów i brak środków na bieżące koszty.

Krok 3: sprawdź KRZ i formalny etap sprawy

Krajowy Rejestr Zadłużonych jest ważny, ale samo stwierdzenie, że "firma jest w KRZ", jest zbyt ogólne. Trzeba sprawdzić, co dokładnie zostało ujawnione: obwieszczenie o ustaleniu dnia układowego, otwarcie postępowania restrukturyzacyjnego, umorzenie, zatwierdzenie układu albo inna informacja. Każdy z tych wpisów może mieć inne znaczenie.

Przy kilku egzekucjach w KRZ trzeba sprawdzić przede wszystkim:

  • czy dokonano obwieszczenia o ustaleniu dnia układowego w PZU;
  • jaka jest data publikacji obwieszczenia albo otwarcia postępowania;
  • kto pełni funkcję nadzorcy układu, nadzorcy sądowego albo zarządcy;
  • jaki tryb postępowania wynika z wpisu;
  • czy pojawiły się informacje o umorzeniu, zatwierdzeniu układu albo innych zdarzeniach, które wpływają na ochronę;
  • czy firma i wierzyciele pracują na tej samej dacie oraz tym samym numerze sprawy.

To ma praktyczne znaczenie dla komornika, banku, kontrahenta i wierzyciela. Jeżeli firma powołuje się na ochronę, musi wiedzieć, z jakiego etapu postępowania ona wynika i jakich wierzytelności dotyczy. Wpis w rejestrze nie oznacza automatycznie, że każdy komornik ma natychmiast zakończyć każdą czynność. Szczegółowy kontekst tego, czy restrukturyzacja zatrzymuje komornika, wymaga zawsze sprawdzenia trybu, daty i rodzaju wierzytelności.

W praktyce firma powinna przygotować krótką notatkę: "jaki wpis w KRZ, jaka data, jaki tryb, jaki nadzorca lub zarządca, które egzekucje mogą być objęte skutkiem ochronnym, które wymagają osobnej analizy". Bez tego łatwo wysłać do banku albo kontrahenta komunikat, który brzmi stanowczo, ale nie daje podstaw do konkretnej czynności.

Czerwona flaga: zarząd mówi wierzycielom, że "KRZ już chroni firmę", ale nie potrafi wskazać rodzaju obwieszczenia, daty publikacji, numeru sprawy i tego, które egzekwowane wierzytelności mają być objęte układem. Taki komunikat może pogorszyć zaufanie zamiast zatrzymać chaos.

Kiedy rozważyć obwieszczenie w PZU

Obwieszczenie w postępowaniu o zatwierdzenie układu może być istotne, gdy presja egzekucyjna jest pilna, a firma ma gotowe dane do dalszej pracy. Nie jest jednak przyciskiem do zatrzymania wszystkich spraw. PZU z obwieszczeniem ma sens tylko wtedy, gdy za publikacją w KRZ stoi realny plan: spis wierzycieli, spis wierzytelności spornych, propozycje układowe, nadzorca układu i źródło finansowania bieżącej działalności.

Trzeba też odróżnić przygotowanie PZU od PZU z obwieszczeniem. Sama rozmowa z doradcą, kompletowanie dokumentów albo projekt propozycji układowych nie zatrzymują jeszcze egzekucji. Jeżeli firma potrzebuje szybkiej ochrony przed egzekucją, kluczowe staje się to, czy i kiedy dochodzi do właściwego obwieszczenia w KRZ oraz czy egzekucja dotyczy wierzytelności objętej skutkiem ochronnym.

Obwieszczenie warto rozważyć szczególnie wtedy, gdy:

  • egzekucje dotyczą przede wszystkim długów historycznych, które mogą wejść do układu;
  • firma ma listę wierzycieli, salda, tytuły wykonawcze i informacje o zabezpieczeniach;
  • wiadomo, które długi są sporne i w jakiej części;
  • firma potrafi pokazać cash flow po wynagrodzeniach, ZUS, podatkach, czynszu, leasingach i dostawach;
  • zajęcia rachunku albo należności realnie blokują działalność;
  • propozycje układowe są policzone z nadwyżki, a nie z pieniędzy potrzebnych na bieżące koszty.

W PZU ważne jest także to, że obwieszczenie nie jest planem samym w sobie. Po obwieszczeniu firma działa w ograniczonym czasie, w którym trzeba doprowadzić do głosowania, złożenia wniosku o zatwierdzenie układu i obrony realności propozycji. Ten okres powinien służyć pracy nad układem, a nie tylko przeczekaniu komorników.

Kiedy nie warto obiecywać szybkiego efektu obwieszczenia:

  • firma nie wie, które środki są zablokowane, a które przekazane wierzycielom;
  • nie ma pełnej mapy wierzycieli i egzekucji;
  • część długów jest bieżąca albo nie mieści się w prostym założeniu "wejdzie do układu";
  • wierzytelności sporne są nieopisane;
  • brakuje realnego cash flow po kosztach koniecznych;
  • zarząd chce obwieszczenia tylko po to, żeby przeczekać presję, bez planu głosowania i wykonania układu.

Praktyczny wniosek: obwieszczenie może pomóc, gdy jest elementem przygotowanej restrukturyzacji. Jeżeli ma być tylko komunikatem do kilku komorników, bez danych i propozycji układowych, ryzyko błędnej decyzji rośnie.

Kiedy potrzebny może być inny tryb

Nie każda firma z kilkoma komornikami powinna automatycznie wybierać PZU. Szybki tryb jest atrakcyjny przy presji czasu, ale wymaga porządnych danych. Jeżeli sprawy sądowe, spory, zabezpieczenia i zajęty majątek są bardziej złożone, trzeba rozważyć tryb, który lepiej odpowiada skali problemu.

Tryb Kiedy może być rozważany Na co uważać
PZU z obwieszczeniem firma ma dane, spis wierzycieli, opis sporów i potrzebuje szybkiej ochrony nie traktować obwieszczenia jako samej przerwy od egzekucji
Przyspieszone postępowanie układowe potrzebne jest otwarcie przez sąd, a poziom sporów mieści się w uproszczonej formule szybki tryb wymaga ostrożnej oceny wierzytelności spornych
Postępowanie układowe spory, dokumenty albo struktura wierzycieli wymagają pełniejszej procedury cięższa formalizacja może być ceną za dokładniejszą ocenę
Sanacja zagrożony jest majątek operacyjny, potrzebna jest głębsza naprawa i silniejsza ingerencja w przedsiębiorstwo to nie jest prosty sposób na "najmocniejsze zatrzymanie komornika"

Przy PZU i przyspieszonym postępowaniu układowym szczególne znaczenie ma poziom wierzytelności spornych. Jeżeli kilka spraw sądowych, nakazów albo wyroków nie jest dobrze opisanych, firma może błędnie ocenić, czy mieści się w szybkim trybie. Spór nie zawsze dotyczy całego długu, ale trzeba wskazać część bezsporną, część sporną i dokumenty, które uzasadniają takie rozdzielenie.

Sądowe tryby restrukturyzacyjne mogą być właściwsze, gdy firma ma wielu wierzycieli zabezpieczonych, sporne roszczenia, zagrożenie licytacją ważnego majątku, egzekucję z należności od kluczowych klientów albo potrzebę uporządkowania decyzji pod nadzorem sądu. Sanacja może dawać szersze narzędzia, ale jest bardziej ingerencyjna dla zarządu i nie powinna być wybierana tylko dlatego, że sytuacja jest stresująca.

Praktyczny wniosek: tryb wybiera się po analizie egzekucji, wierzycieli, zabezpieczeń, sporów i cash flow. Sama liczba komorników nie przesądza, czy właściwe jest PZU, postępowanie sądowe czy sanacja.

Co zrobić z rachunkiem, kontrahentami i płatnościami bieżącymi

Przy kilku egzekucjach najpilniejszy jest zwykle rachunek bankowy. Z perspektywy firmy problem jest prosty: nie ma dostępu do pieniędzy. Z perspektywy decyzji trzeba jednak ustalić więcej: który rachunek zajęto, na jaką kwotę, przez którego komornika, na rzecz którego wierzyciela, czy bank przekazał środki, czy blokada dotyczy wszystkich wpływów oraz czy firma ma inne źródło płatności bieżących.

Równolegle trzeba sprawdzić należności od kontrahentów. Jeżeli duży klient otrzymał zawiadomienie o zajęciu wierzytelności, może wstrzymać płatność do firmy albo przekazać ją zgodnie z zajęciem. Wtedy firma nie tylko ma problem prawny, lecz także traci pieniądze przeznaczone na wykonanie zamówienia, wynagrodzenia, podatki, ZUS, czynsz, leasing albo dostawy.

Jeżeli egzekucja wynika z nakazów zapłaty, wyroków albo tytułów wykonawczych, trzeba połączyć mapę komorniczą z mapą spraw sądowych. Inaczej zarząd może próbować zatrzymać komornika, nie wiedząc, że problem zaczął się od niezaskarżonego nakazu albo nieaktualnego salda. Ten etap dobrze łączy się z tematem, jakim są pozwy przeciwko firmie w restrukturyzacji, bo pozew, nakaz, wyrok i egzekucja wymagają różnych decyzji.

W praktyce trzeba przygotować trzy krótkie listy:

  1. Rachunki i pieniądze: które rachunki są zajęte, jakie wpływy mają nadejść, jakie środki są zablokowane i co już przekazano.
  2. Kontrahenci: kto dostał zawiadomienie o zajęciu, które faktury są objęte zajęciem, czy klient rozumie aktualny etap sprawy.
  3. Płatności bieżące: wynagrodzenia, ZUS, podatki, czynsz, leasing, dostawy, podwykonawcy i koszty wykonania zamówień.

Nie chodzi o to, żeby preferować wybranych wierzycieli bez analizy. Chodzi o to, żeby nie projektować układu na papierze, podczas gdy firma za kilka dni nie będzie miała środków na pracowników, lokal, materiały albo wykonanie kontraktu. Jeżeli pieniądze potrzebne do bieżącego działania są już zajęte, decyzję o trybie trzeba połączyć z planem operacyjnym na najbliższe płatności.

Czerwona flaga: firma skupia się wyłącznie na odblokowaniu rachunku, ale nie sprawdza, czy po ewentualnym zatrzymaniu części egzekucji będzie miała pieniądze na bieżące podatki, ZUS, wynagrodzenia, czynsz i dostawy. Wtedy problemem nie jest tylko komornik, lecz brak finansowania działalności.

Czerwone flagi przy kilku komornikach

Kilka egzekucji nie zawsze przekreśla restrukturyzację, ale wymaga ostrożniejszej diagnozy. Szczególnie ryzykowne są sytuacje, w których firma próbuje szybko wysłać jeden komunikat do wszystkich, zamiast najpierw uporządkować dane.

Sygnały, przy których trzeba zatrzymać automatyczne decyzje:

  • nie ma pełnej listy sygnatur, wierzycieli, kwot i zajętych składników;
  • główny rachunek jest zajęty, a firma nie wie, czy środki zostały już przekazane wierzycielom;
  • zajęto należności od największego kontrahenta albo klienta finansującego bieżące zamówienia;
  • równolegle działa komornik sądowy i organ egzekucyjny w sprawach publicznoprawnych;
  • zapowiedziano licytację albo zajęto majątek potrzebny do dalszego działania;
  • firma nie odróżnia długu historycznego od zobowiązań bieżących po rozpoczęciu restrukturyzacji;
  • sporne wierzytelności nie są opisane, a propozycje układowe opierają się na niepewnych saldach;
  • po każdej próbie odblokowania rachunku powstają nowe zaległości wobec pracowników, ZUS, urzędu skarbowego, wynajmującego albo dostawców;
  • zarząd zakłada, że obwieszczenie w KRZ cofnie wcześniejsze czynności, choć nie ustalono statusu środków;
  • firma chce zatrzymać egzekucję, ale nie potrafi pokazać źródła wykonania przyszłego układu.

Typowym błędem jest też mylenie zawieszenia egzekucji z umorzeniem długu. Nawet jeżeli określone czynności egzekucyjne zostaną zatrzymane, tytuł wykonawczy i wierzytelność nie znikają automatycznie. Wierzyciel może mieć prawo głosu, może kwestionować propozycje, może sprawdzać spis i może wrócić do działań, jeżeli układ nie dojdzie do skutku albo ochrona wygaśnie.

Praktyczny wniosek: przy kilku komornikach firma powinna mówić mniej ogólników, a więcej dat, sygnatur, kwot, statusów i decyzji. Im bardziej napięta sytuacja, tym mniej miejsca na komunikaty typu "restrukturyzacja wszystko zatrzyma".

Decyzja końcowa: porządkować, negocjować czy restrukturyzować

Na końcu firma powinna sprowadzić sprawę do trzech możliwych ścieżek. Nie są one konkurencyjne w każdej sytuacji, ale pomagają ustalić kolejność pracy.

Ścieżka Kiedy ma sens Co trzeba mieć przed decyzją
Porządkowanie egzekucji i zbiegu problem dotyczy głównie kilku zajęć tego samego rachunku, należności albo składnika sygnatury, daty zajęć, organ prowadzący, status środków
Negocjacje z wierzycielami wierzycieli jest niewielu, firma ma realny bufor i może zabezpieczyć płatności bieżące aktualne salda, harmonogram wpływów, plan płatności, komunikację z kluczowymi wierzycielami
Restrukturyzacja i układ wielu wierzycieli blokuje płynność, a firma ma źródło wykonania układu po kosztach bieżących mapa egzekucji, spis wierzycieli, spory, zabezpieczenia, cash flow, wybór trybu

Jeżeli problem jest głównie techniczny, najpierw trzeba ustalić właściwy organ i status zajętych środków. Jeżeli wierzycieli jest niewielu, a firma ma środki na działalność, czasem rozsądne mogą być rozmowy i porozumienia punktowe. Jeżeli jednak kilku wierzycieli jednocześnie blokuje rachunki, należności i majątek potrzebny do przychodu, a firma nadal ma realne źródło spłaty, trzeba analizować formalną restrukturyzację.

Decyzja nie powinna zaczynać się od pytania, który tryb "najmocniej zatrzyma komornika". Powinna zaczynać się od danych: kto egzekwuje, z czego, na jaką kwotę, na jakim etapie, czy dług ma wejść do układu i czy po kosztach bieżących zostaje gotówka na dalszą działalność. Dopiero wtedy można odpowiedzialnie rozważyć obwieszczenie w PZU, sądowe postępowanie układowe albo sanację.

Decyzja końcowa dla firmy z Warszawy: celem nie jest zatrzymanie kilku komorników samym hasłem o restrukturyzacji. Celem jest odzyskanie kontroli nad wierzycielami, datami, rachunkami, należnościami, majątkiem i cash flow. Jeżeli firma potrafi pokazać te dane, może wybierać tryb świadomie. Jeżeli nie potrafi, pierwszym krokiem jest mapa egzekucji, a nie obietnica, że restrukturyzacja automatycznie rozwiąże wszystkie zajęcia.

Autor artykułu

Redakcja Restrukturyzacja Warszawa

Licencjonowani doradcy restrukturyzacyjni

Wróć do bloga

Masz pytania dotyczące restrukturyzacji firmy?

Nasi licencjonowani doradcy restrukturyzacyjni działają na terenie Warszawy i całego Mazowsza. Skontaktuj się z nami — opisz swoją sytuację.

Przejdź do kontaktu

Inne artykuły

Więcej wiedzy o restrukturyzacji firm i układzie z wierzycielami